Macierzyństwo

Brzydkie wyrazy

Około trzech lat, częściej około czterech, dzieci przechodzą fazę delektowania się słowami związanymi z czynnościami fizjologicznymi. Z radością wyzywają się nawzajem, mówiąc: Jesteś taka wielka kupa”, czy „Zobaczysz, wrzucę cię do sedesu”. W ich oczach taka wypowiedź to dowód przemyślności i odwagi. Należy traktować to jako zjawisko normalnego dla tego wieku. Nie mogąc tego słuchać, zabrońcie dziecku odzywać się w ten sposób jeśli możecie to ścierpieć, pozwólcie mu na tę przyjemność. Z biegiem czasu wszystkie dzieci mające okazję (a powinny mieć) do przebywania z rówieśnikami uczą się przekleństw i ordynarnych słów. Na długo zanim zrozumieją, co dane słowa znaczą, są świadome tego, ze jest niegrzecznie je powtarzać. Taka już widać ich natura, że powtarzają je z upodobaniem, by udowodnić, iż są już obyte ze światem i nie boją się robić rzeczy złych. To prawie zawsze prawdziwy wstrząs dla wrażliwych rodziców, gdy usłyszą tego rodzaju słowa z ust swoich rzekomych niewiniątek. Jakie zająć stanowisko? Lepiej powstrzymać się od gwałtownych reakcji i ujawniania szoku. Lękliwe dzieci mogą zareagować zbyt silnie – będą się zadręczały i bały zbliżać do dzieci, które używają brzydkich słów. Większość jednak, widząc, że rodzice są zaszokowani, okazuje zadowolenie lub cieszy się w skrytości ducha. – Trzeba wytrzymać ten okres i dać się wyżyć dla naszego dziecka.

Copyright @ 2010 Macierzyństwo