W ostatnich dziesiątkach lat pedagodzy, psychoanalitycy, psychiatrzy dziecięcy, psychologowie i pediatrzy prowadzili wiele badań w zakresie psychologii dziecięcej.
Rodzice byli żywo zainteresowani wynikami; gazety i czasopisma odegrały swą rolę udostępniając je ogółowi. Stopniowo nauczyliśmy się wiele: że dzieci bardziej niż czegokolwiek innego potrzebują pełnej oddania miłości rodzicielskiej; że staraj się, same z siebie, wyrabiać w sobie dorosłość i poczucie odpowiedzialności; że większość trudnych dzieci cierpi raczej na niedostatek uczucia, a nie na niedostatek kary; że dzieci uczą się z zapałem, jeśli program szkolny jest adekwatny do wieku, a nauczyciele są pełni zrozumienia; że uczucia zazdrości w stosunku do rodzeństwa i momenty agresji w stosunku do rodziców są naturalne, a więc dziecko nie powinno odczuwać z ich powodu głębokiego zawstydzenia; że dziecięce zainteresowanie niektórymi aspektami życia i seksu jest całkowicie normalne; że zbyt surowe tłumienia agresji i zainteresowania seksem może doprowadzić do nerwicy; że podświadome myśli mają takie samo znaczenie co świadome; że każde dziecko jest odrębną indywidualnością i tego nie wolno lekceważyć. Wszystkie te poglądy wydają się dziś banalne, ale wypowiadane po raz pierwszy szokowały. Wiele z nich jest odwrotnością przekonań utrwalonych przez wiekowe tradycje. Niemożliwa była ta zmiana poglądów na naturę i potrzebę dzieci bez wywołania nieuchronnego zamętu w głowach wielu rodziców.