Macierzyństwo

Gdy pora pójść spać

Kilka rzeczy decyduje o tym, czy dziecko wybiera się spać chętnie, czy też stawia opór i targuje się. Starajcie się, aby pójście spać było spokojnym i przyjemnym zakończeniem dnia. Pamiętajcie, że to rozkoszna i zachęcająca perspektywa dla zmęczonego dziecka, chyba, że zmienicie ją sami w przykry obowiązek, zamiast z uśmiechem, ale stanowczo mówić dobranoc. Nastawcie się na to, że dziecko bezwzględnie chodzi spać o ustalonej godzinie, co jest tak oczywiste jak fakt, że oddycha. Dobrze jest zgodzić się na zmianę stanowiska w tej sprawie raz na jakiś czas (np. w dzień imienin). Niestety aż nazbyt często o pójście spać toczy się stała wojna. Popołudniową drzemkę najlepiej ustawić bezpośrednio po posiłku, zanim dziecko rozbawi się na nowo. Trudniejsza jest zwykle sprawa z udaniem się na spoczynek nocny, ponieważ dodatkowo dochodzi wtedy kąpiel i powrót z pracy ojca czy matki, co może wypadać po zjedzeniu przez dziecko kolacji. Dopóki dziecko nie skończy przynajmniej trzech czy czterech lat, a właściwie do osiągnięcia takiej samodzielności, żeby mogło się wybrać spać bez niczyjej pomocy, należy raczej zaprowadzić, je do łóżka, zamiast poganiać słowami. Malutkie dziecko weźmiecie na ręce i przytuliwszy do siebie zaniesiecie do łóżeczka. Malucha trzy i cztero letniego zaprowadzicie za rączkę, gawędząc z nim wesoło na zupełnie inny temat. Małe dzieci przyzwyczajają się do określonego rytuału wiążącego się z pójściem spać. Na przykład najpierw kładzie się do wózeczka lalkę i otula ją kołderką przed zaśnięciem. Potem trzeba wsadzić dziecku do łóżeczka ukochanego misia. A wreszcie pora, by otulić i ucałować na dobranoc samo dziecko. Potem ojciec czy matka zaciąga zasłony i gasi światło. Unikajcie przy tym atmosfery pośpiechu, choćbyście mieli nawet mało czasu (z drugiej strony nie jest też wskazane przeciąganie codziennego rytuału w nieskończoność). Pamiętajcie o spokoju.

Copyright @ 2010 Macierzyństwo